|
||||||||||
Cthulhu - wstęp do koszmaru.Nasz świat jest wielki... wielki i pełen tajemnic. Nasza ludzka wiedza rośnie z każdym dniem. Co więcej, niektórym z nas wydaje się już nawet że wszystko to, co było do odkrycia zostało odkryte... a to nie jest prawdą. Nadal nie wiemy co drzemie w głębinach oceanów i bezkresnej otchłani kosmosu. Nie wiemy co czai się w ciemności i wciąż, mimo postępu, boimy się nieznanego. I nie jest wcale tak, że zaawansowana technologia i wiedza, którą się szczycimy, zniszczyły to, czego lękali się nasi przodkowie - one tylko odsunęły te lęki od nas. Dalej niż robiły to ogniska rozpalane przez naszych protoplastów, dalej niż latarnie gazowe, to prawda... ale przerażające tajemnice nadal istnieją. Wciąż czekają w mroku na swych odkrywców...Czy marzyłeś kiedyś by zostać jednym z takich odkrywców? Jeśli tak, Zew Cthulhu jest systemem dla Ciebie.Akcja Zewu Cthulhu toczy się w świecie bardzo przypominającym ten, który widzisz codziennie za oknem... przynajmniej na pierwszy rzut oka te dwa światy są podobne. Po kilku rozegranych scenariuszach Badacze Tajemnic (tak zwą się postacie graczy w Zewie Cthulhu) powoli zaczną odkrywać że coś jest nie w porządku ze światem, że nie jest on do końca taki, jakim go sobie wyobrażali przez całe życie... Zresztą "nie do końca taki, jaki sobie wyobrażali" to mało powiedziane - świat okazuje się być kompletnie inny niż nasz jego obraz. Jest o wiele bardziej przerażający... Badacze wkrótce odkryją że Ziemię zamieszkują wraz z ludźmi istoty z najgorszych koszmarów i będą musieli stawić tej wiedzy czoła... niewielu z nich to przetrwa. I taka właśnie jest istota Zewu Cthulhu - granie zwykłymi ludźmi którzy muszą mierzyć się ze zgoła niezwykłymi wydarzeniami. Nie gramy w tym systemie bohaterami bez wysiłku pokonującymi hordy potworów - wcielamy się w zwyczajnych śmiertelników, ze wszystkimi ich słabościami i lękami... Punkty Przeznaczenia? Nie ma tu na nie miejsca, żyje się w końcu tylko raz, nieprawdaż? Magia? Owszem, występuje i to całkiem potężna... lecz posługiwanie się nią kosztuje naprawdę wiele i rzadko który zdrowy psychicznie człowiek decyduje się na to. Walka z potworami? Można o niej zapomnieć - monstra są naprawdę silne i odporne. Zresztą potwory powinny być właśnie takie, czyż nie? Bezpośrednie starcie z praktycznie każdym potworem z bestiariusza prawie zawsze kończy się masakrą... i to postacie graczy są "stroną masakrowaną" a nie odwrotnie... Po co więc "męczyć się" z systemem który nie oferuje żadnych atrakcji dla standardowego gracza RPG - nie ma w nim przecież nawet możliwości rozwoju postaci jako takiego. Rozwijanie postaci, jako zdobywanie punktów doświadczenia i wykupywanie za nie rozwinięć, w ogóle nie występuje! Czemu więc grać w system w którym postacie giną najdalej po kilku sesjach? Odpowiedzi jest kilka. Pierwszym powodem może być niepowtarzalna atmosfera Zewu Cthulhu. Jest to jeden z niewielu systemów RPG w którym naprawdę boimy się spotkania z nieznanym - zarówno my jak i nasze postacie. Grając zwykłymi ludźmi uświadamiamy sobie jak kruchymi istotami jesteśmy... a także jak wiele, mimo tej kruchości, jesteśmy w stanie dokonać. I to właśnie strach jest tym co sprawia że mimo wszystko lubimy grać w Zew Cthulhu - tak samo jak lubimy czasem oglądać horrory. A ten system daje nam możliwość nie tylko biernego obserwowania strasznych wydarzeń - on pozwala stać się częścią koszmaru. Drugim argumentem za tym by jednak zagrać w Zew Cthulhu jest inna od spotykanej w większości systemów budowa scenariuszy - przytłaczająca większość przygód do Cthulhu opiera się na logicznym i trzeźwym myśleniu, kojarzeniu faktów i rozwiązywaniu zagadek. Owszem, może to zniechęcać graczy nawykłych do "siekania i rąbania" ale, zapewniam, warto się przemóc. Taka odmiana z pewnością nikomu nie zaszkodzi, w końcu czemu by nie zagrać prywatnym detektywem w latach dwudziestych XX wieku zamiast znowu wcielać się w walecznego wojownika w tak dobrze już znanym Starym Świecie? Trzecim wartym wspomnienia argumentem, choć z pewnością nie ostatnim jaki można by znaleźć, jest prostota mechaniki i łatwość jej opanowania... ale nie ma co już dłużej używać szlachetnej sztuki retoryki do przedstawienia Zewu Cthulhu i przekonania was że w ten system warto (za)grać. Najlepiej po prostu wyliczyć co oferuje nam podręcznik podstawowy (bo tylko on potrzebny jest do gry!) i pozwolić by system przemówił za siebie, tak więc: - mnóstwo zróżnicowanych i ciekawych potworów (Badacze mogą zostać zjedzeni przez naprawdę dziwaczne paskudztwa). A w dodatku każdy potwór, oprócz standardowych statystyk, opisany został fragmentem opowiadania H. P. Lovecrafta (pisarza na którego dziełach oparty został Zew Cthulhu) w którym się pojawił opisującym bestyję i odnośnikiem do tegoż utworu - sama lektura opowiadania często dostarcza pomysłu na przygodę - około 200 zaklęć i czarów. Niestety, a może i na szczęście, postaciom graczy rzadko dane jest korzystać z magii... ich przeciwnicy czynią to natomiast nader często, z godną podziwu wprawą i podłością. Nie zmienia to faktu że sama lektura listy czarów może zainspirować Strażnika Tajemnic (Cthulhowa nazwa MG) i obudzić wiele uśpionych pomysłów na scenariusze. - opisy przeróżnych chorób psychicznych i stanów lękowych jakie mogą dopaść Badaczy (można rzec że to szalenie wciągająca lektura, nie ma tu problemu, jak w innych systemach, z wyborem chorób psychicznych dla Badaczy gdyż jest ich naprawdę dużo - dla każdego coś miłego) - aż cztery (i do tego nienajgorsze) scenariusze, -opisy wielu bluźnierczych ksiąg, które mogą wpaść w ręce Badaczy, - unikalny dla Zewu Cthulhu system Punktów Poczytalności odzwierciedlający w miarę wiernie zachowanie ludzkiej psychiki w obliczu wielkiego zagrożenia. Cthulhu to jedyny bodajże system w którym "punktów obłędu" się nie zyskuje a traci. To chyba większość tego, co może być powiedziane o zawartości podręcznika podstawowego. Warto byłoby jeszcze wspomnieć o okresach historycznych przewidzianych do grania - latach dziewięćdziesiątych XIX wieku, dwudziestych wieku XX oraz czasach współczesnych. Nie są to oczywiście jedyne epoki w których możliwa jest gra w Zew Cthulhu - przy odrobinie cierpliwości i zmianie paru rzeczy w mechanice gracze mogą wcielić się w postaci z praktycznie dowolnych epok, nic nie stoi na przeszkodzie by postaciami graczy byli średniowieczni inkwizytorzy, pierwsi amerykańscy koloniści bądź rzymscy legioniści. Zabawa z odgrywania takiej postaci przednia i pozwalająca przy okazji przyswoić nieco wiedzy historycznej... a ile dodatkowej radości dostarcza branie udziału w znanych powszechnie wydarzeniach historycznych. Nie mogę oczywiście z czystym sercem stwierdzić że Zew Cthulhu jest idealnym systemem RPG. To byłoby znaczne przekłamanie - system ten ma oczywiście kilka wad. Po pierwsze, wymaga do gry doświadczonej drużyny i równie doświadczonego MG - bez tego istnieje duże ryzyko że gra stanie się bezmyślną rąbanką lub mordowaniem cywili. Bez przestawienia się na inny model grania się nie obejdzie - a to nie jest prosta sztuka. Po drugie, polska edycja podręcznika do ZC roi się wprost od błędów edytorskich i literówek. Uważne wczytywanie się w tekst mające na celu docieknięcie jego znaczenia jest wysoce zalecane i niekiedy niestety konieczne. Czasem też w dwóch miejscach podręcznika podane są dwie różne wersje tej samej zasady - smutne to trochę ale to raczej wina przekładu niż samego podręcznika. Użycie zdrowego rozsądku zwykle rozwiązuje problem. Garrett_Fleisch Skomentuj | Komentarze (2) | ||||||||||
![]() www.GRACZ.com.pl - chcesz więcej ... ? |
||||||||||